• Wpisów: 167
  • Średnio co: 16 dni
  • Ostatni wpis: 6 lat temu, 14:33
  • Licznik odwiedzin: 16 810 / 2732 dni
 
kupsesmokax3
 
czuczi: Siedziałam na ławce przed jego blokiem. Spod ciemności wyłonił się cień odbity przez lampę uliczną, podniosłam głowę, od razu poznałam tą sylwetkę, szedł on. Wstałam, moje serce biło jak szalone, chciałam iść do domu, kiedy on zawołał: -Mała? Nie odezwałam się, podbiegł do mnie chcąc mnie przytulić, odsunęłam się. Chwycił mnie za ręce, wiedziałam, że chce mnie pocałować. Odwróciłam twarz. -Eeeej, co się stało? Znowu nie miałam zamiaru odpowiadać, czekałam na jego przeprosiny. Usiadł, usiadłam koło niego podkurczając nogi i przytulając się do nich. Przysunął się do mnie i objął. -Powiesz mi o co chodzi? - zapytał. -Nie pisałeś, nie dzwoniłeś.. - odpowiedziałam. -To nie tak.. mam wiele spraw na głowie i nie.. - w tym momencie mu przerwałam. -Zawsze powtarzałeś, że to ja jestem najważniejsza, czyżby się coś zmieniło? Dzwoniłam kilka razy, minęły 2 tygodnie, tyle już się nie widzieliśmy. - powiedziałam, wstałam i zaczęłam odchodzić. Złapał mnie za rękę. -Właśnie mała, nie widzieliśmy się 2 tygodnie, 8 godzin. Więc dlaczego mi teraz uciekasz? Wyrwałam się i poszłam w kierunku domu. -Nie pozwolę Ci odejść. Złapał mnie z tyłu i mocno do siebie przytulił. -Przepraszam, nadal jesteś najważniejsza, a to moje oddalenie od Ciebie to z powodu taty, nie żyje. W tym momencie zrobiło mi się głupio, odwróciłam się i przytuliłam go najmocniej jak tylko potrafiłam. -Tak mi przykro.. -Nie Tobie jednej, daję rade. W tym momencie nasze usta ponownie się spotkały w namiętnym pocałunku. -Kocham Cię, mała. -Ja Ciebie też kocham, z całej siły.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
  • awatar
     
     
    gość
    aleś tu gównostrimowała ło szok jak ty ześ tu karyniła, beka  i wstyd!!!  :((( Zmądrzałaś co od tego czasu? A ino... i kariery to żeś tu nie zrobiła hahahahaha