• Wpisów:167
  • Średnio co: 16 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 14:33
  • Licznik odwiedzin:16 819 / 2732 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Bez telefonu - wytrzymam góra tydzień.
Bez lizaków - wytrzymam góra dwa tyodnie.
Bez szkoły - wytrzymam całe życie.
Bez Ciebie - nie wytrzymam ani jednego dnia. < 3
  • awatar , # kOOt . x3: jeeeeja .! dobreee ! < 3 Krzyś ; * :D:D
  • awatar ?!?!: Poszukujesz czegoś w niskiej cenie? zapraszam do mnie. Przepraszam za lekki spam, ale może naprawdę coś znajdziesz. ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
-Jak chcesz mnie skrzywdzić, to proszę bardzo, tylko żeby było porządnie.
-Dlaczego? Myślałem, że nie znosisz bólu..
-Taa, ale ja zrobisz to porządnie to na następny raz będę wiedziała, by się do Ciebie już więcej nie zbliżać.
  • awatar ?!?!: Poszukujesz czegoś w niskiej cenie? zapraszam do mnie. Przepraszam za lekki spam, ale może naprawdę coś znajdziesz. ;)
  • awatar cold desert: świetne ;DD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
-Miłość ? Nie dzięki, jak będę chciała pocierpieć to przytrzasnę sobie rękę drzwiami.
  • awatar Gość: no nie? ;** super blog, zapraszam do mnie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Z tego szczęścia to aż skakać można .. najlepiej z mostu i pod pociąg.
  • awatar Gość: :**
  • awatar dziunia.♥: Taaaak ! . ♥♥♥ ; ******* Ale nie w moim przypadku ! ; ( . < 33333
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Gdy mój telefon zaczyna wibrować, szybko go chwytam i patrzę od kogo wiadomość. Jeśli nie od Ciebie x3 - smutno mi. Jeżeli od Ciebie x3 - skaczę z radości . ; ***
  • awatar ?!?!: Poszukujesz czegoś w niskiej cenie? zapraszam do mnie. Przepraszam za lekki spam, ale może naprawdę coś znajdziesz. ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
-Wiesz dlaczego skate park stał się moim ulubionym miejscem do pogadania z koleżankami ?
-Nie, dlaczego ?
-Bo Ty tam jesteś . < 3
 

 
-Aniu zmieniłaś się..
-Wydaje Ci się.
-Nigdy nie słuchałaś rapu, nie lubiłaś zielonego i nie nosiłaś spódniczek. Dlaczego teraz polubiłaś ?
-Bo on to lubi..

Dla niego zrobiłaby wszystko, a to tylko po to by jemu się podobać.
 

 
Chciała umrzeć, ale tylko na jeden dzień. Po co ? - pytali inni ludzie. A no po to, by zobaczyć jaka będzie jego reakcja. - odpowiadała.
 

 
Kochaniutka.. duże cycki, zgrabna pupcia, tabeta na mordzie, ale pustka w głowie nie pomoże Ci znaleźć prawdzwej miłości.
  • awatar Gość: odpowiednie cyce na motyla
  • awatar Gość: szarpal by jak reksio pluszaka
  • awatar Gość: pukal by jak jehowi do drzwi
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Pokazywała wszystkim, że jest najlepsza.. szkoda, że to na niej się źle odbiło. Dostała miano suki.
 

 
Walcząć z niepowodzeniem w życiu powiedziała cicho do przyjaciółki : 'Dziś, jutro i przez kolejne smutne dni moim demakijażem będą łzy'.
 

 
Myśleliście, że tak łatwo się poddam ? O nie ! Nie należę do tych pustych laleczek, które będą Ci obrabiały dupe na każdym kroku, ale kurwa swojej dupy to ja bronić będę zawsze i wszędzie !
 

 
Nie wiedziała, co ze sobą zrobić. Postanowiła pójść do mamy, do gabinetu fryzjersko-kosmetycznego. Wydawało się, że będzie fajnie skoro się nudzi. Jednak źle myślała, pomyliła się. To była jedna, wielka katastrofa. Nie dość, że pokłóciła się z mamą to jeszcze musiała pomagać. Do teraz siedzi skulona i do nikogo się nie oddzywa. Jeśli pada pytanie - odpowiada krótko : tak , nie , nie wiem , może.
 

 
Kiedyś byliśmy tacy mali, problemami było to, że mama nam nie chce czegoś kupić.. nic więcej. A teraz ? Więcej problemów niż szczęśliwego życia . ; c
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Powiedziała sobie, że już się nigdy nie zakocha. A tu proszę.. jeden chłopak i tak obwiązał ją sobie wokół paluszka. ; >
 

 
-I jak ? Byłaś u Martyny.?
-Nikt mi nie otwierał drzwi.
-I co Ty robiłaś.?
-No waliłam, bez skojarzeń.
-No wiesz Ty co, nie miałam skojarzeń dopóki Ty tego nie powiedziałaś.
 

 
Gdy Byłam Mała Wierzyłam, Że Odchodzą Inni. Inni - Ty Nie ..
 

 
Nawet nie wiesz jak bardzo cieszy mnie to,
gdy dzięki mnie się uśmiechasz.
 

 
"Czy kiedykolwiek zdarzyło Ci się budzić w nocy, a potem godzinami myśleć o tym, że to był tylko piękny sen? Czy zdarzyło Ci się płakać po usłyszeniu jakiejś piosenki? Czy miałeś tak, że każde miejsce przypominało Ci niespełnione marzenia i przyswarzało wielki ból? Nie? To nie pierdol, że wiesz jak się czuję." - powiedziała .
 

 
Nie zaczynaj miłości od dupy strony .. gówno z tego wyjdzie.
 

 
Kiedyś przyjażń była moim celem, dzisiaj - niespełnionym marzeniem. Zawsze gdy wszystko jest źle, ja udaję że nic się nie dzieje. I trzymam to tak głęboko, żeby nikt się o tym nie dowiedział !
Podsumowując ! : Łożko , słuchawki , telefon i żyje się lepiej <3 ;*
 

 
Zakochana, bezradna dziewczyna. Nie wiedziała jak zagadać do tego chłopaka, za każdym razem przechodząc obok skate parku patrzyła na niego. Przebywała tam codziennie, nawet czasami po 10 razy. Razem z przyjaciółką chodziła tam właśnie specjalnie do niego. Jednak on nie zwracał uwagi, był bardzo zajęty jazdą na desce. Przez niego inni chłopacy dostawali kosza. Zrozpaczona nastolatka popłakiwała wieczorami, myślała jak zwrócić na siebie uwagę..? Za każdym razem jej obmyślony plan był do niczego. Nie były one jakieś super.. zazwyczaj to krzyczała albo się głośno śmiała. Za każdym razem jej plan był taki sam a za razem inny. Wcale nie musiała długo nad nim myśleć. Pewnego dnia, zupełnie przez przypadek potknęła się i złamała nogę. Właśnie ten chłopak, najmniej zainteresowany dotychczas podbiegł najszybciej i zapytał 'nic Ci nie jest?'. Dziewczyna odparła szybko 'nic.' Ale chłopak widział, że nogą ją bardzo boli. Odprowadził ją do domu, nastolatka była pod wrażeniem, że chłopak dla niej oderwał się od jazdy na ukochanej desce. Od tej pory młodzieniec odwiedzał Nicole i trzymał się blisko niej. Stali się najlepszymi przyjaciółmi. Po krótkim czasie zostali parą. Chłopak opiekował się nastolatką i poświęcał jej więcej czasu niż desce. Teraz to ona stała się ukochaną osobą Maxa.
 

 
Udawała, że jest dobrze, a tak na prawdę wszystko się jej pierdoliło i trzymała to głęboko, wewnątrz siebie. Wiedziała, że jej przyjaciele mają dość problemów, nie chciała dać sobie pomóc. Źle to się skończyło, popadła w depresję. Nikt nie był jej w stanie pomóc. Jednak wystarczyła jedna, mała, śliczna duszyczka, która ją pokochała. Chłopak miał na imię Alan. Od tej pory dziewczyna poczuła się silniejsza. Dziwnee.. jednen człowiek, a tak dużo potrafi . ;33
 

 
Stała i podpierała mur, tak jakby miał zaraz spaść. Nie wiedziała co się dzieje. To pewnie dlatego, że spadła na same dno swego nudnego, okropnego życia. Czas ją gonił. Musiała iść do domu. Idąc ulicą płakała i słuchała muzyki. Patrzyła pod nogi i szła zgarbiona, łzy spływały po jej policzkach jakby deszcz po szybie. Oglądnęła się za siebie, zobaczyła ślicznego chłopaka, zarumieniła się leciutko i myślała, że to ten. Czuła się jak w niebie. Po chwili przypomniało jej się, że to ona jest tym brzydkim kaczątkiem. Odwróciła się i zaczęła płakać jeszcze bardziej. Doszła do domu, rzuciła się na łóżko, puściła najsmutniejszą piosenkę i chwyciła żyletkę. Drzwi się otwarły, myślała, że to on. Ale to jednak jej mama. "Co on by robił w moim domu ? Idiotka !" - pomyślała. Przytuliła się do mamy, a ona cicho powiedziała : "Ktoś do Ciebie przyszedł, czeka przed drzwiami." szybko wyrwała się z ramion mamy, wyrzucając słuchawki na łóżko. To on, to był on. W drzwiach stał ten chłopak..